Coraz częściej myślę o założeniu czegoś swojego, ale mam wrażenie, że najtrudniej jest po prostu zacząć. Z jednej strony pomysł jest, z drugiej pojawia się milion wątpliwości i odkładanie decyzji. Jak to było u was, długo się zbieraliście czy raczej spontanicznie ruszyliście?